„SPACERUJĄCY ANIOŁ”
między złocistym blaskiem liści,
a bielą płatków gładkich,
wśród wiśni radosnych, są,
skrzydła namokły miękkością,
Jego śladem pszczoł spaceruje Anioł.
suknię długą podniósł wysoko,
by nie ubłocić roy lecą,
słońce w oczach Jego się przegląda,
a On uśmiechem kwiaty budzi,
delikatnie podnosi ich listki,
opadłe pod ciężarem kropel
i gra cudne melodie na pajęczynach,
lśniących jeszcze deszczem,
każde drzewo z miłością przytula,
szepcząc mu bajkę o chmurach,
wiatr gładzi jego włosy
i trzepoce piórami srebrnymi,
a ptaszek na ramieniu siedzi,
gawędząc wesoło o niebie
i czerwieni maków polnych.
między złocistym blaskiem liści,
a bielą płatków gładkich,
wśród wiśni radosnych, są,
skrzydła namokły miękkością,
Jego śladem pszczoł spaceruje Anioł.
suknię długą podniósł wysoko,
by nie ubłocić roy lecą,
słońce w oczach Jego się przegląda,
a On uśmiechem kwiaty budzi,
delikatnie podnosi ich listki,
opadłe pod ciężarem kropel
i gra cudne melodie na pajęczynach,
lśniących jeszcze deszczem,
każde drzewo z miłością przytula,
szepcząc mu bajkę o chmurach,
wiatr gładzi jego włosy
i trzepoce piórami srebrnymi,
a ptaszek na ramieniu siedzi,
gawędząc wesoło o niebie
i czerwieni maków polnych.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz